Blog > Komentarze do wpisu
chaotycznie - rzec można chaoistycznie

Nie będę relacjonować korzkwiowego zlotu. Kto był ten wie, kto nie był - i tak nic z przeczytania mieć nie będzie. Konferencja satanistyczna - zaskoczenie na plus. Spodziewałam się pieprzenia o pieprzeniu kota a tu nawet franciszkanin potrafił wzbić się ponad dogmaty swej religii i gadać do rzeczy.

Nie będę snuć Yulowych przemyśleń. Nie chce mi się. W każdym razie słonecznego przesilenia wszystkim. 

Posnuję rozważania na temat etykietkowania siebie. Tak oklepane - ale akurat tak mi się chce. Mój blog - mogę.

Zdefiniować czyli oswoić. Poczuć się bezpiecznie z nazwaną rzeczą. Analogicznie - ometkować siebie to znaleźć swoje miejsce, wiedzieć, że gdzieś się przynależy. I znów poczuć się bezpiecznie.

Jedną z moich głównych wad jest światopoglądowe skakanie z kwiatka na kwiatek. Niczego nie poznać do końca, tyle jest w końcu ciekawych rzeczy do zbadania. Wada hmm a gdyby tak zrobić z niej zaletę? Bo plusem jest nieposiadanie klapek. Niezamykanie się w pudełku z adresem.

Katoliczka? Satanistka? Thelemitka? Neopoganka? Kobieta, Człowiek, Pedagog, Czarownica, Europejka, Heteroseksualistka, Liberał. Ja czyli kto? Qrwa ja czyli ja!

Jak możesz być katoliczką i...... Satanista nie może.... Thelemita musi.... Szanujący się neopoganin nie powinien..... Pedagogowi nie wypada.... Kobieta nie powinna.....

Ego tworzy iluzję stabilnego jestestwa. I co i bunt? Z powodu prostego truizmu walnąć się na ziemię i walić piąstkami na oślep i kopać co popadnie? Czy może lepiej stwierdzić w duchu: pierdolę wasze zasady, pierdolę swoje przekonania.

Vive CHAOS vive EKLEKTYZM - czyli co? kolejne etykietki. Bo człowiek bez definiowania siebie i świata wokół to nie człowiek.

sobota, 23 grudnia 2006, driada84